wtorek, 6 marca 2012

Zimowa wyprawa

Kolejny raz nie udało mi się zrealizować swoich ambitnych planów. Tym razem zasypany świeżym śniegiem  szlak i zbyt wielkie zaspy wydłużyły moją wędrówkę. Po kilku godzinnej męczarni postanowiłem że przenocuję na Prehybie. Kolejnego dnia nie bez trudu dostałem się do Rytra i dalej do prywatnego schroniska Cyrla. Trzeciego dnia postanowiłem wracać do domu. Zjechałem do Rytra pod sam przystanek PKS i tak w godzinę byłem już w Krościenku. Korzystając z dobrej pogody wybrałem się do domu z "foki" zaliczając przy okazji Trzy Korony. Wyprawa była udana mimo że nie udało mi się zrealizować założonego planu. Już planuję kolejną..
Kilka zdjęć