Po długo oczekiwanych opadach śniegu udało mi się wybrać na pierwszą w tym sezonie turę.
Korzystając z czterogodzinnej przerwy w zajęciach postanowiłem że wybiorę się w Gorce.
Z początku myślałem, że udam się na Stare Wierchy albo w dolinę Lepietnicy, ale ze względu na stosunkowo długą drogę z Kokoszkowa padło na Turbacz. W zasadzie nie sądziłem, że w tak krótkim czasie uda mi się wyjść na szczyt, ale pomyślałem że szkoda czasu na zastanawianie się. Wystartowałem od GOPRówki i dalej nartostradą aż do samego schroniska. Zakładałem prawdopodobnie pierwszy ślad bo śnieg był jeszcze nie tknięty nartą. Mimo iż była to pierwsza tura w tym sezonie na Turbaczu byłem w niespełna 90 minut. Chwila przerwy w schronisku i trzeba wracać. Na szczycie warunki narciarskie idealne, zwłaszcza w kierunku Długiej Hali, zjazd super ale tylko do Polany Brożek. Niestety na odcinku poniżej Brożka wiele wystających kamieni i mam na to widoczne dowody (moje narty wyglądają jak po trzech sezonach). Mimo wszystko warto było. Czekam na więcej śniegu...
Zdjęcie niestety nie moje, ale zrobione dzień później
skitury i góry
czwartek, 13 grudnia 2012
poniedziałek, 12 listopada 2012
Witam ponownie
Po ponad ośmiomiesięcznej przerwie, w małym skrócie opiszę co udało mi się zrobić przez ten czas.
wtorek, 6 marca 2012
Zimowa wyprawa
Kolejny raz nie udało mi się zrealizować swoich ambitnych planów. Tym razem zasypany świeżym śniegiem szlak i zbyt wielkie zaspy wydłużyły moją wędrówkę. Po kilku godzinnej męczarni postanowiłem że przenocuję na Prehybie. Kolejnego dnia nie bez trudu dostałem się do Rytra i dalej do prywatnego schroniska Cyrla. Trzeciego dnia postanowiłem wracać do domu. Zjechałem do Rytra pod sam przystanek PKS i tak w godzinę byłem już w Krościenku. Korzystając z dobrej pogody wybrałem się do domu z "foki" zaliczając przy okazji Trzy Korony. Wyprawa była udana mimo że nie udało mi się zrealizować założonego planu. Już planuję kolejną..
Kilka zdjęć
piątek, 10 lutego 2012
Zimowa kilkudniowa przygoda skiturowa - plan
Jeśli nic się nie zmieni w czwartek 16 lutego wyruszam na kolejną zimową wyprawę - tym razem na nartach. Poprzednie tak mi się spodobały, że postanowiłem co roku w ferie na kilka dni oderwać sie od rzeczywistości i ruszyć w góry. Postanowiłem kontynuować wędrówkę Głównym Szlakiem Beskidzkim. Plan minimalny to Krościenko - Krynica, ale dobrze jak uda mi sie dojśc do Banicy lub Izb. Mam nadzieję że już niebawem umieszczę tutaj swoją relację.
Dień 1 Krościenko - Rytro 28km
Dzień 2 Rytro - Krynica Zdrój 32km
Dzień 3 Krynica Zdrój - Banica 13km
Dień 1 Krościenko - Rytro 28km
Dzień 2 Rytro - Krynica Zdrój 32km
Dzień 3 Krynica Zdrój - Banica 13km
czwartek, 9 lutego 2012
I Skiturowy Memoriał Edwarda Hudziaka
28 stycznia tego roku, dokładnie w pierwszą rocznicę tragicznej śmierci wieloletniego gospodarza Markowych Szczawin a także zasłużonego GOPRowca, Edwarda Hudziaka odbył sie memoriał poświecony jego pamieci. Na starcie zjawiło się blisko 50 turystów narciarzy, głównie amatorów. Zachęcony przez mojego dobrego kumpla postanowiłem wziąć udział w memoriale, a przy okazji sprawdzic swoje siły w dość wymagającym terenie. Trasa poprowadzona została przez piękne okolice Małej Babiej Góry gdzie normalnie obowiązuje zakaz uprawiania turystyki narciarskiej z racji ochrony przyrody w ramach Babiogórskiego PN. Swój udział uważam za bardzo udany, zwłaszcza że był to mój pierwszy start w imprezie tego typu. Wywalczyłem z małymi problemami 8 miejsce co jest dla mnie sukcesem. Za rok jeśli Bóg pozwoli stawię się na Markowych Szczawinach aby uczcić pamięc Edwarda Hudziaka a przy okazji podziwiać piekne krajobrazy i pobyc w świetnym towarzystwie. Poniżej trasa zarejestrowana przeze mnie i kilka zdjęc
Witam
W końcu udało mi się założyć swojego pierwszego bloga. Będę zamieszczał tutaj swoje relacje z wycieczek górskich i skiturowych, czasem podzielę się także swoimi obserwacjami dotyczącymi turystyki i nie tylko.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






